Wielka Brytania, mimo odejścia z Unii Europejskiej i związanych z tym turbulencji handlowych, właśnie ogłosiła rekordowy wynik eksportu produktów mleczarskich. W 2025 roku łączna wartość eksportu mleczarskiego z Wysp wyniosła 2,2 miliarda funtów szterlingów — o 16,6% więcej niż rok wcześniej, przy jednoczesnym wzroście wolumenu o 9,1% do 1,35 miliona ton. To dane, które powinny zwrócić uwagę każdego polskiego eksportera mleczarskiego: na globalnej szachownicy pojawił się agresywny konkurent budujący swoją pozycję.
Liczby, które robią wrażenie — skala brytyjskiego eksportu mleczarskiego
Wzrost wartości eksportu o 16,6% przy wzroście wolumenu o 9,1% oznacza, że Wielka Brytania sprzedaje więcej, ale też drożej. To nie tylko kwestia większej produkcji, ale lepszego pozycjonowania produktowego i skuteczniejszej penetracji rynków zbytu. Kluczową rolę odgrywa rynek unijny: aż 73,9% całkowitej wartości brytyjskiego eksportu trafiło do krajów UE. Mimo Brexitu Wielka Brytania nie tylko utrzymała, ale wzmocniła relacje handlowe z europejskim blokiem.
Brexit nie zatrzymał brytyjskiego mleczarstwa — przeciwnie, zdyscyplinował je
Konieczność budowania nowych kanałów eksportowych i negocjowania umów handlowych wymusiła na brytyjskich producentach głębszą refleksję nad strukturą kosztów i strategią rynkową. Umowy handlowe zawierane przez Wielką Brytanię poza strukturami UE — w tym z Indonezją — otwierają nowe kierunki zbytu. To kolejny element rosnącej presji konkurencyjnej, tym razem na rynkach pozaeuropejskich.
Implikacje dla polskiego sektora mleczarskiego
Polska jest znaczącym eksporterem produktów mleczarskich z silną pozycją w segmentach serów, masła i OMP na rynkach europejskich. Rosnąca aktywność eksportowa Wielkiej Brytanii, zwłaszcza na rynku unijnym, bezpośrednio zwiększa konkurencję. Dla polskich przetwórców wyzwanie polega na konsekwentnym budowaniu percepcji jakościowej polskich produktów mleczarskich — przez inwestycje w jakość surowca i technologię przetwórstwa oraz aktywne działania promocyjne na rynkach zagranicznych.
Co hodowca może zrobić z tą informacją?
Rosnąca konkurencja eksportowa przekłada się na presję na marże polskich mleczarni, co z kolei wpływa na politykę skupową. Długoterminowym rozwiązaniem jest systematyczne podnoszenie jakości surowca i efektywności produkcji — bo tylko mleczarnie produkujące wysoką jakość, nowocześnie zarządzane i z silną pozycją eksportową, będą w stanie utrzymywać atrakcyjne ceny skupu dla dostawców. Monitorowanie wyników eksportowych głównych europejskich konkurentów to dobra praktyka dla każdego uczestnika rynku mleka.