Partnerzy portalu:

RynkiRynek mlekaCeny mleka spadną w 2026 - hodowcy ostrzegają przed krachem

Ceny mleka spadną w 2026 – hodowcy ostrzegają przed krachem

Opublikowane:

Polski sektor mleczarski, mimo rekordowych wyników eksportowych, znalazł się w punkcie zwrotnym. Rosnąca fala taniego importu masła spoza UE oraz fundamentalna nierównowaga na rynku unijnym tworzą podwójną presję, która według analityków doprowadzi do spadku cen skupu mleka w 2026 roku.

Czynniki prowadzące do spadku cen

Import masła z USA i Nowej Zelandii osiągnął rekordowy poziom, przekraczając 50 tysięcy ton w pierwszym półroczu 2025. To tanie masło, produkowane przy niższych kosztach i często subsydiowane, wypiera produkty europejskie z rynku. Jednocześnie produkcja mleka w UE rośnie szybciej niż konsumpcja, tworząc nadwyżki szacowane na 2-3% całkowitej produkcji.

Dodatkowo, spadające ceny na rynkach światowych wywierają presję na ceny w UE. Chiny ograniczyły import ze względu na własną nadprodukcję, a kraje Bliskiego Wschodu zmniejszyły zakupy z powodu problemów ekonomicznych. To wszystko sprawia, że eksport z UE staje się coraz trudniejszy, a nadwyżki kumulują się na rynku wewnętrznym.

Skala przewidywanego spadku i jego skutki

Analitycy prognozują spadek cen skupu mleka o 15-20% w pierwszej połowie 2026 roku. Przy obecnym poziomie około 2,00 zł/litr, oznaczałoby to spadek do 1,60-1,70 zł/litr. Dla przeciętnego gospodarstwa z 30 krowami to strata około 50 tysięcy złotych rocznie – kwota, która może przesądzić o rentowności produkcji.

Spadek cen uderzy najmocniej w gospodarstwa, które w ostatnich latach zainwestowały w rozwój. Kredyty zaciągnięte na budowę obór, zakup kwot mlecznych czy maszyn staną się niemożliwe do spłacenia przy niższych przychodach. Eksperci przewidują falę upadłości i przyspieszoną konsolidację sektora.

Strategie obronne dla hodowców

W obliczu nadchodzącej bessy, hodowcy muszą podjąć działania ochronne już teraz. Przede wszystkim należy zoptymalizować koszty produkcji – każdy zaoszczędzony grosz na litrze mleka będzie na wagę złota. Warto przeanalizować wydatki na pasze, energię, usługi weterynaryjne i znaleźć obszary do cięć bez uszczerbku dla zdrowia zwierząt.

Kluczowa jest też dywersyfikacja przychodów. Sprzedaż bezpośrednia produktów mlecznych, agroturystyka, produkcja energii z OZE – to dodatkowe źródła dochodów, które mogą pomóc przetrwać kryzys. Warto także rozważyć kontrakty terminowe lub ubezpieczenia cen, jeśli są dostępne.

Apele do rządu i długoterminowe rozwiązania

Środowisko producentów mleka apeluje do rządu o przygotowanie pakietu antykryzysowego. Postulaty obejmują tymczasowe dopłaty do litra mleka, preferencyjne kredyty obrotowe, odroczenie spłat zobowiązań oraz program skupu interwencyjnego. Bez wsparcia państwa, setki gospodarstw mogą zniknąć z rynku.

W dłuższej perspektywie konieczna jest strategiczna debata o przyszłości polskiego mleczarstwa. Czy stawiamy na intensyfikację i konkurowanie skalą, czy może na jakość i produkty niszowe? Jak zabezpieczyć się przed wahaniami rynkowymi? Odpowiedzi na te pytania zdeterminują, czy za 10 lat Polska pozostanie mleczarską potęgą, czy stanie się importerem produktów mlecznych.

Zobacz także: Skandal: Cena interwencyjna mleka jak sprzed 17 lat!

Udostępnij ten artykuł

spot_imgspot_img

Najczęściej czytane

Więcej podobnych

Pieczony camembert z bagietką czosnkową i żurawiną – prosty sposób na efektowną przekąskę

Pieczony camembert z chrupiącą bagietką czosnkową i słodko-kwaskową żurawiną...

OSM Olecko – dramatyczna walka o przetrwanie stuletniej mleczarni mazurskiej

Latem 2025 roku dostawcy Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Olecku,...

Komisja Europejska zatwierdza fuzję FrieslandCampina i Milcobel – nowa era konsolidacji w branży mleczarskiej

Komisja Europejska wydała decyzję zatwierdzającą przejęcie belgijskiej spółdzielni mleczarskiej...

Raportowanie ESG w sektorze mleczarskim – nowe obowiązki dla producentów i wyzwania dla rolników

Związek Polskich Przetwórców Mleka zaprasza na bezpłatne szkolenie poświęcone...