W Stanach Zjednoczonych potwierdzono nowe przypadki H5N1 u bydła mlecznego i drobiu. Animal and Plant Health Inspection Service (APHIS), działająca w strukturach amerykańskiego Departamentu Rolnictwa (USDA), poinformowała o kolejnych zakażeniach po blisko miesiącu bez nowych aktualizacji dotyczących sytuacji epizootycznej.
W ciągu ostatnich 30 dni zakażenie wirusem H5N1 potwierdzono w trzech stadach bydła mlecznego. Nowe ogniska pojawiły się także w komercyjnych stadach drobiu oraz stadach przydomowych.
Dane pokazują, że choć skala zakażeń bydła jest w 2026 roku zdecydowanie mniejsza niż w poprzednich dwóch latach, wirus nadal pozostaje zagrożeniem dla amerykańskiego sektora mleczarskiego.
Trzy nowe zakażone stada bydła mlecznego
Według najnowszych danych dwa spośród trzech nowych przypadków w stadach bydła mlecznego odnotowano w Teksasie, natomiast trzeci potwierdzono w Utah.
Tym samym liczba stad bydła, w których w 2026 roku wykryto zakażenie wysoce zjadliwym szczepem wirusa ptasiej grypy, wzrosła do 85.
Nowe przypadki są szczególnie istotne ze względu na utrzymującą się obecność wirusa w amerykańskiej populacji bydła mlecznego. H5N1, wcześniej kojarzony przede wszystkim z dzikimi ptakami i drobiem, po raz pierwszy został potwierdzony u bydła w Stanach Zjednoczonych w 2024 roku.
Od tego czasu sytuacja jest intensywnie monitorowana przez amerykańskie służby weterynaryjne i instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo produkcji żywności.
Mniej zakażonych stad niż w poprzednich latach
Tegoroczne dane wskazują na znacznie mniejszą skalę potwierdzonych zakażeń niż w dwóch poprzednich latach.
W 2024 roku H5N1 wykryto w 917 stadach bydła, natomiast w 2025 roku potwierdzono 171 zakażonych stad. W 2026 roku liczba ta wynosi obecnie 85.
Porównanie danych może wskazywać na wyraźne ograniczenie liczby nowych potwierdzonych przypadków. Nie oznacza to jednak, że problem H5N1 u bydła mlecznego został wyeliminowany. Pojawienie się kolejnych zakażeń po okresie bez aktualizacji pokazuje, że wirus nadal jest obecny i wymaga dalszego monitorowania.
H5N1 ponownie uderza również w fermy drobiu
Nowe przypadki dotyczą nie tylko bydła. APHIS poinformowała również o kolejnych zakażeniach w stadach drobiu.
Jedno z największych nowych ognisk odnotowano w Edmunds County w Dakocie Południowej, gdzie wirus pojawił się w komercyjnym stadzie hodowlanym liczącym 29,7 tys. ptaków.
W tym samym stanie, w Brule County, potwierdzono kolejne ognisko obejmujące 2,8 tys. sztuk drobiu.
Przypadki H5N1 odnotowano również w Idaho, w hrabstwach Ada i Canyon. W przekazanych danych nie podano jednak liczby ptaków objętych tymi ogniskami.
Łącznie w ciągu ostatnich 30 dni amerykańskie służby potwierdziły zakażenia w dwóch komercyjnych stadach drobiu i trzech stadach przydomowych.
H5N1 pozostaje wyzwaniem dla amerykańskiego mleczarstwa
Obecność H5N1 w stadach bydła mlecznego jest szczególnie uważnie obserwowana przez branżę ze względu na potencjalny wpływ zakażeń na zdrowie zwierząt oraz wyniki produkcyjne gospodarstw.
Wystąpienie wirusa w stadzie może wiązać się m.in. z pogorszeniem kondycji zwierząt i spadkiem wydajności mlecznej. Z perspektywy gospodarstw oznacza to również konieczność wzmożonego nadzoru nad stadem i przestrzegania zasad bioasekuracji.
Utrzymywanie się zakażeń ma również szersze znaczenie dla sektora mleczarskiego. Stany Zjednoczone są jednym z największych producentów mleka na świecie i ważnym eksporterem produktów mleczarskich, dlatego rozwój sytuacji epizootycznej jest obserwowany również poza USA.
Bioasekuracja i monitoring nadal kluczowe
Kolejne wykrycia pokazują, że mimo spadku liczby potwierdzonych przypadków monitorowanie H5N1 w gospodarstwach mlecznych pozostaje istotnym elementem ograniczania ryzyka.
Znaczenie ma przede wszystkim szybkie wykrywanie zakażeń oraz ograniczanie możliwości przenoszenia wirusa między gospodarstwami. Szczególną uwagę zwraca się również na potencjalny kontakt bydła z dzikim ptactwem oraz przemieszczanie zwierząt, ludzi, pojazdów i sprzętu pomiędzy gospodarstwami.
Sytuacja w Stanach Zjednoczonych pokazuje jednocześnie, jak ważne jest monitorowanie wirusa w różnych gatunkach zwierząt. Równoczesne występowanie przypadków w stadach bydła i drobiu sprawia, że nadzór nad H5N1 pozostaje wyzwaniem obejmującym kilka sektorów produkcji zwierzęcej.
Liczba przypadków spada, ale H5N1 nie zniknął
Porównując obecne dane z rekordowym 2024 rokiem, sytuacja w amerykańskich gospodarstwach mlecznych wygląda znacznie lepiej. Liczba potwierdzonych stad z H5N1 spadła z 917 w 2024 roku do 171 w 2025 roku, a w bieżącym roku wynosi obecnie 85.
Najnowsze przypadki przypominają jednak, że zagrożenie nie zostało całkowicie wyeliminowane. Dalszy rozwój sytuacji będzie zależał zarówno od skuteczności działań bioasekuracyjnych, jak i możliwości szybkiego wykrywania nowych zakażeń.
Dla sektora mleczarskiego szczególnie ważne będzie obserwowanie, czy nowe przypadki pozostaną pojedynczymi zdarzeniami, czy też w kolejnych miesiącach pojawi się ponowny wzrost liczby zakażonych stad.
Zobacz także: Eksport polskiej żywności przekroczył 100 mld zł. Gdzie w tym wyniku jest nabiał?