Światowy rynek mleka wszedł w fazę wyraźnie rosnącej podaży, której nie towarzyszy równie dynamiczny wzrost popytu. Według analizy Banku Pekao to właśnie nadwyżka surowca i przetworów będzie najważniejszym czynnikiem kształtującym ceny w drugiej połowie 2026 r. Dla hodowców oznacza to jedno: opłacalność przestaje zależeć od rynku, a zaczyna zależeć od efektywności ich własnego gospodarstwa.
Kluczowe ustalenia
- Łączna produkcja mleka w grupie TOP4 — UE, USA, Nowa Zelandia i Australia — była w I kwartale 2026 r. o 4% wyższa niż rok wcześniej.
- W Unii Europejskiej dostawy do zakładów przetwórczych wzrosły w I kwartale o 4,5% rdr, a dodatnią dynamikę odnotowano we wszystkich dziesięciu największych krajach produkujących mleko.
- Polska zwiększyła dostawy o 104 tys. ton, czyli o 3% rdr — nieco wolniej niż średnia unijna, ale wciąż wyraźnie powyżej zera.
- Rosnący wolumen przekłada się na produkcję przetworów: w okresie styczeń–kwiecień 2026 r. produkcja OMP w UE wzrosła o 11,7%, masła o 9,7%, a serów o 3,4%.
- Popyt rośnie, ale znacznie wolniej niż produkcja — coraz trudniej znaleźć odbiorców na dodatkowe ilości towaru poza rynkiem unijnym.
Wpływ na polską branżę mleczną
To najważniejsza informacja rynkowa tego lata i warto rozumieć jej mechanikę. Kiedy wszyscy czterej najwięksi eksporterzy jednocześnie zwiększają produkcję, nadwyżka nie ma dokąd „uciec” — zostaje na rynku wewnętrznym UE, gdzie zaostrza konkurencję między przetwórcami, a ci przenoszą presję w dół łańcucha, na cenę skupu. Polska jest w tym układzie szczególnie wrażliwa: ponad 30% krajowej produkcji musi znaleźć odbiorcę za granicą, a rosnąca podaż w Niemczech, Francji czy Holandii bezpośrednio odbiera nam przestrzeń cenową. Wniosek dla gospodarstwa jest niewygodny, ale jednoznaczny — w cyklu nadpodaży nie wygrywa ten, kto produkuje najwięcej, lecz ten, kto ma najniższy koszt wytworzenia litra.
Opinie ekspertów
„Jeszcze niedawno rynek korzystał z ograniczonej podaży i relatywnie silnego popytu, co pozwalało utrzymywać wysokie ceny produktów mleczarskich. Obecnie sytuacja zaczyna się odwracać — mleka przybywa szybciej, niż rośnie zapotrzebowanie.”
— Analiza Banku Pekao, lipiec 2026
„Dziś obserwujemy rosnącą nadprodukcję mleka w Europie. To oznacza coraz silniejszą konkurencję zarówno wewnątrz Unii, jak i na rynkach państw trzecich. Konkurujemy już nie tylko jakością, ale również ceną.”
— Agnieszka Maliszewska, Prezes Zarządu Polskiej Izby Mleka
Praktyczne wnioski dla hodowców
- Policz swój koszt wytworzenia litra mleka — bez tej liczby nie da się racjonalnie zdecydować, czy w tym cyklu opłaca się utrzymywać, czy ograniczać produkcję.
- Największą pozycją kosztową pozostaje żywienie: sprawdź, ile możesz zastąpić paszami własnymi bez utraty wydajności stada.
- Zapytaj mleczarnię o strukturę jej sprzedaży eksportowej — zakłady oparte na produktach masowych będą w tym cyklu pod większą presją niż te z ofertą wysokoprzetworzoną.
- Monitoruj kwartalne dane o dostawach w UE (Milk Market Observatory) — to najwcześniejszy sygnał, kiedy nadpodaż zacznie się wypłaszczać.
Zobacz także: Nowe centrum kształcenia kadr dla mleczarstwa otwarte w Wysokiem Mazowieckiem