Od 16 lipca 2026 roku choroba niebieskiego języka została przeniesiona z kategorii C+D+E do kategorii D+E. W praktyce oznacza to zmianę podejścia do jej zwalczania, ale nie koniec ograniczeń związanych z przemieszczaniem zwierząt.
Na terenie Polski nadal funkcjonują obszary, które nie są uznane za wolne od zakażenia wirusem BTV. Aktualną mapę ognisk i obszarów objętych ograniczeniami publikuje Główny Inspektorat Weterynarii.
Choroba nie będzie już obowiązkowo zwalczana
Do tej pory zakażenie BTV było zaliczane do chorób kategorii C, D i E. Kategoria C oznaczała między innymi możliwość prowadzenia obowiązkowych programów zwalczania choroby na obszarach, na których już występowała.
Po zmianie pozostają kategorie:
- D – związana z zasadami przemieszczania zwierząt i produktów;
- E – wymagająca nadzoru epidemiologicznego i monitorowania sytuacji.
Zmiana nie oznacza więc, że wirus przestał mieć znaczenie dla hodowców. Nadal może wpływać na sprzedaż, zakup i transport bydła pomiędzy gospodarstwami.
Przed zakupem zwierząt trzeba sprawdzić ich pochodzenie
Najwięcej uwagi powinni zachować hodowcy kupujący bydło z innych części kraju lub z zagranicy. Przed zawarciem transakcji należy sprawdzić, czy gospodarstwo pochodzenia znajduje się na obszarze objętym ograniczeniami.
Warto zweryfikować:
- aktualną mapę występowania BTV;
- status powiatu, z którego pochodzi zwierzę;
- wymagania dotyczące transportu;
- dokumentację weterynaryjną;
- ewentualne warunki dotyczące badań lub szczepień.
Aktualne obszary zagrożenia mogą się zmieniać wraz z pojawieniem się kolejnych przypadków, dlatego mapę GIW należy sprawdzać bezpośrednio przed planowanym transportem.
Jak BTV może objawiać się u bydła?
Bydło często przechodzi zakażenie łagodniej niż owce. U części zwierząt objawy mogą być słabo widoczne albo nie wystąpić wcale.
Niepokój powinny wzbudzić między innymi:
- gorączka i osłabienie;
- spadek apetytu;
- obrzęk pyska lub języka;
- zmiany w jamie ustnej;
- kulawizny;
- nagły spadek produkcji mleka;
- problemy z rozrodem.
BTV nie przenosi się bezpośrednio z jednej krowy na drugą. Wirus jest rozprzestrzeniany przede wszystkim przez owady z rodzaju Culicoides.
Co powinien zrobić hodowca?
Zmiana klasyfikacji nie wymaga przebudowy całego systemu bioasekuracji. Powinna jednak skłonić do dokładniejszego sprawdzania zwierząt wprowadzanych do stada.
Przed zakupem bydła dobrze jest:
- skonsultować transport z lekarzem weterynarii;
- ustalić status zdrowotny gospodarstwa pochodzenia;
- oddzielić nowe zwierzęta od podstawowej grupy;
- obserwować je w pierwszych dniach po przyjeździe;
- ograniczać miejsca sprzyjające rozwojowi owadów;
- reagować na niewyjaśnione spadki mleczności i gorączkę.
Zobacz także: Nowe uprawnienia PIP od 8 lipca. Mleczarnie w centrum kontroli umów cywilnoprawnych