Dostawy mleka w Wielkiej Brytanii w marcu 2026 r. wzrosły o 1,8% rok do roku, przypieczętowując rekordowy sezon 2025/26. Łączna produkcja mleka w GB w sezonie 2025/26 wyniosła 13,02 mld litrów — to najwyższy wynik w historii i wzrost aż o 5,0% w porównaniu z poprzednim sezonem. Pomimo obniżek cen skupu, dobre warunki paszowe i korzystny wskaźnik opłacalności hamują spadek podaży.
Kluczowe dane za marzec 2026 r. i cały sezon
| Dostawy mleka w marcu 2026 r. 1 132 mln l szacunek na marzec ▲ +1,8% r/r | Średnia dzienna marzec 36,51 mln l dziennie |
| Produkcja w sezonie 2025/26 13,02 mld l rekord wszech czasów ▲ +5,0% r/r | Porównanie z poprzednim sezonem +5,0% wobec sezonu 2024/25 Najwyższy sezon w historii |
Wzrost dostaw w marcu buduje na solidnym fundamencie dynamiki z 2025 r. i w pełni potwierdza prognozę sformułowaną przez analityków. Sezon 2025/26 jest najwyższym wolumenem kiedykolwiek zanotowanym dla roku mleczarskiego w Wielkiej Brytanii.
Dlaczego produkcja rosła mimo obniżek cen skupu?
Odpowiedź leży w wskaźniku opłacalności mleka względem pasz — MFPR (milk-to-feed price ratio). Pomimo obniżek cen skupu wprowadzonych począwszy od późnej jesieni 2025 r., wskaźnik ten utrzymywał się w tzw. strefie ekspansji — co oznacza, że produkcja mleka pozostawała opłacalna, szczególnie po uwzględnieniu sezonowości i jakości składu mleka.
Ostatnie ogłoszenia cenowe na kwiecień 2026 r. utrzymały ceny skupu w większości bez zmian. Jednak wielu producentów ocenia, że obecny poziom jest nie do utrzymania w dłuższej perspektywie — nie pokrywa rosnących kosztów wejściowych.
Rosnące koszty wejściowe — nożyce cenowe
Wzrost kosztów produkcji — pasz i energii — przy jednoczesnym zamrożeniu cen skupu tworzy efekt nożyc cenowych. Producenci zarabiają coraz mniej, ponieważ koszty rosną szybciej niż ceny sprzedaży mleka, co w kolejnych miesiącach może wpłynąć na decyzje o ograniczeniu produkcji.
Dodatkowo zbliżający się wiosenny szczyt produkcji mlecznej (spring flush) budzi rosnące obawy branży o moce przerobowe zakładów mleczarskich. Jeśli podaż przeładuje zdolności przeładunku, może to wywrzeć dodatkową presjszem na ceny surowca.
Warunki terenowe i pogoda sprzyjają mleku z trawy
Jednym z kluczowych czynników wspierających wysoką produkcję są wyjątkowo dobre warunki dla produkcji mleka z trawy (milk from grass). Met Office potwierdził, że marzec 2026 r. był cieplejszy od średniej wieloletniej, a wiosenny okres słoneczny przeciągnął się na początek kwietnia.
W warunkach rosnących kosztów produkcji mleka i presji na opłacalność gospodarstw mlecznych kluczowe znaczenie ma efektywne wykorzystanie tanich źródeł paszy. Dlatego producenci w Wielkiej Brytanii koncentrują się na maksymalnym wykorzystaniu pastwisk, ponieważ wysokiej jakości trawa pozwala zwiększyć wydajność produkcji mleka przy jednoczesnym ograniczeniu kosztów. Lepsze żywienie pastwiskowe umożliwia zmniejszenie udziału droższych pasz treściwych, takich jak zboża i koncentraty, co bezpośrednio przekłada się na niższe koszty operacyjne i poprawę rentowności produkcji mleka.
Prognozy: kiedy produkcja zacznie spadać?
Eksperci z Milk Forecasting Forum ocenili, że momentum wyższej produkcji prawdopodobnie utrzyma się co najmniej do drugiej połowy roku mleczarskiego. To oznacza, że znaczące spowolnienie podaży może pojawić się najwcześniej w sezonie 2026/27.
Kluczowe czynniki, które mogą przełamać aktualny trend wzrostowy, to:
- Dalsze obniżki cen skupu — jeśli ceny spadną poniżej poziomu opłacalności, producenci będą zmuszeni ograniczyć stada.
- Wyczerpanie mocy przerobowych — wzrost podaży ponad możliwości przeładunku może wymusić korektę rynkową.
- Pogorszenie warunków paszowych — susza lub nieurodzaj traw latem zmniejszyłyby rentowność produkcji pastwiskowej.
- Wzrost kosztów wejściowych — jeśli koszty pasz i energii nadal będą rosnąć, marsze zostaną dalej uszczuplone.
Podsumowanie: rekordowy sezon, ale chmury na horyzoncie
Sezon 2025/26 przeszedł do historii brytyjskiego mleczarstwa jako rekordowy — 13,02 mld litrów i wzrost o 5,0%. Marzec 2026 r. dodał do tego kolejny miesiąc wzrostu (+1,8% r/r), wspierany przez dobre warunki paszowe i korzystny wskaźnik MFPR. Jednak obraz nie jest jednobarwny: zamrożone, potencjalnie zbyt niskie ceny skupu, rosnące koszty wejściowe i obawy o moce przerobowe w sezonie wiosennym sygnalizują, że drugie półrocze roku mleczarskiego może przynieść wyhamowanie dynamiki. Branża będzie uważnie obserwować rynek w kolejnych tygodniach.
ZObacz także: Mlekovita największym polskim eksporterem mleczarskim w 2025 r. — 192 mln litrów UHT i obecność w 107 krajach