Światowy rynek mleka zaczyna wykazywać oznaki stabilizacji, choć globalna produkcja nadal utrzymuje się powyżej poziomu z 2025 r., a wysokie koszty produkcji wywierają presję na gospodarstwa. Uczestnicy konferencji StoneX w Dublinie wskazują, że w krótkim terminie ceny produktów mlecznych mogą pozostawać względnie stabilne, natomiast w perspektywie kolejnych sześciu miesięcy możliwa jest poprawa. Jednym z czynników wspierających rynek pozostaje rosnący popyt na białka mleczne.
Światowy rynek mleka zaczyna się stabilizować
Po okresie znacznych zmian cen sytuacja na światowym rynku mleka może w najbliższych miesiącach stać się spokojniejsza. Takie wnioski płyną z konferencji StoneX EU Dairy Market Outlook & Risk Management Forum 2026, która odbyła się w Dublinie.
W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele sektora mleczarskiego, w tym handlowcy, przetwórcy i brokerzy. Nastroje były relatywnie optymistyczne, choć sytuacja na rynku nadal pozostaje niejednoznaczna.
W krótkim terminie ceny produktów mlecznych mają pozostać względnie stabilne, natomiast sygnały rynkowe wskazują na możliwość niewielkiej poprawy w perspektywie kolejnych sześciu miesięcy.
Potwierdzają to również ruchy obserwowane na europejskim rynku commodities, gdzie ceny zaczynają się stabilizować. Jednocześnie uczestnicy rynku nadal uważnie obserwują wielkość produkcji mleka, koszty gospodarstw oraz sytuację paszową przed okresem zimowym.
Popyt na białka mleczne może wspierać rynek mleka
Jednym z najważniejszych czynników wpływających na długoterminowe perspektywy rynku produktów mleczarskich jest rosnące zainteresowanie konsumentów produktami wysokobiałkowymi.
Napoje proteinowe, jogurty wysokobiałkowe i inne produkty wzbogacane w białko coraz częściej pojawiają się w codziennej ofercie sklepów. Uczestnicy konferencji StoneX zwracali uwagę, że białka pochodzenia mlecznego korzystają na tym trendzie.
Rosnący popyt na białka mleczne może mieć szczególne znaczenie w dłuższej perspektywie. Jeżeli zainteresowanie dietami wysokobiałkowymi będzie się utrzymywać, mleko może zyskiwać dodatkowy kanał popytu poza tradycyjnymi kategoriami produktów mleczarskich.
To właśnie ten trend jest jednym z argumentów przemawiających za korzystniejszymi długoterminowymi perspektywami światowego sektora mleczarskiego.
Produkcja mleka nadal wyższa niż w 2025 roku
Rosnący popyt napotyka jednak na równie istotny czynnik – wysoką podaż mleka na światowym rynku.
Pomimo trudnych warunków pogodowych w lipcu i sierpniu oraz wysokich kosztów środków produkcji, globalna produkcja mleka nadal pozostaje powyżej poziomu notowanego w 2025 r.
Do utrzymania wysokiej podaży przyczyniła się m.in. większa liczba krów. Na razie nie pojawiają się również wyraźne sygnały wskazujące na gwałtowne ograniczenie produkcji mleka w najbliższych miesiącach.
Oznacza to, że wysoka podaż może ograniczać przestrzeń do zdecydowanych wzrostów cen produktów mlecznych, nawet przy utrzymującym się popycie.
Pasze mogą zdecydować o produkcji mleka zimą
Sytuacja może zacząć zmieniać się pod koniec 2026 r. Jednym z najważniejszych czynników ryzyka dla światowej produkcji mleka jest dostępność pasz.
Słabsze zbiory w części regionów mogą ograniczyć zapasy pasz na zimę. Ewentualne skutki nie muszą być widoczne natychmiast – według ocen przedstawianych po konferencji StoneX ich wpływ na produkcję może ujawnić się przede wszystkim w czwartym kwartale 2026 r. oraz pierwszym kwartale 2027 r.
Skala zmian będzie jednak zależała od sytuacji w poszczególnych regionach, wielkości zgromadzonych zapasów, pogody oraz kosztów ponoszonych przez gospodarstwa mleczne.
Jeżeli problemy z dostępnością pasz rzeczywiście ograniczą produkcję mleka, może to zmniejszyć presję podażową, która obecnie pozostaje jednym z czynników hamujących wzrost cen.
Ceny produktów mlecznych coraz bardziej stabilne
Oznaki stabilizacji są już widoczne na europejskim rynku produktów mleczarskich. Ceny części podstawowych commodities zaczynają poruszać się bardziej horyzontalnie, choć sytuacja różni się w zależności od produktu.
Podobne wnioski można wyciągnąć z ostatniej aukcji Global Dairy Trade z 15 września. Ogólny indeks GDT spadł o 1,1%, po raz pierwszy po czterech kolejnych aukcjach zakończonych wzrostem.
Nie wszystkie produkty podążały jednak w tym samym kierunku. Cena masła spadła o 5,7% do 4760 USD/t, podczas gdy cheddar podrożał aż o 16,5%, do 4075 USD/t.
Znacznie spokojniejsza sytuacja panowała na rynku proszków mlecznych. Odtłuszczone mleko w proszku (SMP) podrożało zaledwie o 0,1%, do 3689 USD/t, natomiast pełne mleko w proszku (WMP) potaniało o 0,8%, do 3565 USD/t.
Tak niewielkie zmiany w segmencie proszków wpisują się w obraz rynku, na którym – przynajmniej w krótkim terminie – coraz wyraźniej widoczna jest stabilizacja.
Masło pod presją. Siedem spadków z rzędu na GDT
Szczególnie interesująca sytuacja dotyczy rynku masła. Podczas ostatniej aukcji GDT jego cena spadła o 5,7%, ale wrześniowa przecena nie była odosobnionym wydarzeniem.
Był to już siódmy kolejny spadek ceny masła na aukcjach GDT. W tym czasie produkt stracił około 1000 USD/t, czyli około 17%, wracając do poziomów obserwowanych ostatnio we wrześniu 2023 r.
Pokazuje to, że mimo coraz spokojniejszej sytuacji całego rynku poszczególne segmenty mogą nadal znajdować się pod silną presją.
Co dalej z cenami mleka i produktów mlecznych?
Najbliższe miesiące na światowym rynku mleka mogą być okresem równoważenia kilku przeciwstawnych czynników.
Z jednej strony wysoka produkcja mleka oraz brak wyraźnych sygnałów szybkiego ograniczenia podaży mogą hamować wzrosty cen. Z drugiej – rosnący popyt na białka mleczne tworzy dodatkowe możliwości dla przetwórców i może wspierać rynek w dłuższym terminie.
Istotna będzie również sytuacja w gospodarstwach. Wysokie koszty produkcji, dostępność pasz oraz warunki pogodowe mogą zacząć wpływać na podaż mleka szczególnie pod koniec 2026 r. i na początku 2027 r.
Obecne sygnały nie wskazują więc na gwałtowny zwrot na rynku. Bardziej prawdopodobnym scenariuszem przedstawianym przez uczestników rynku jest okres względnej stabilizacji cen produktów mlecznych, z możliwością stopniowej poprawy w perspektywie kolejnych sześciu miesięcy. To, czy taki scenariusz się zrealizuje, będzie zależało przede wszystkim od relacji pomiędzy globalną podażą mleka a popytem oraz od tego, jak mocno koszty i dostępność pasz wpłyną na produkcję zimą.
Zobacz także: Branża mleczarska w Ukrainie ma problem z dostawami do sklepów