Automatyczny dój nie jest rozwiązaniem idealnym. Im większa technologia, tym większa odpowiedzialność i ryzyko błędów inwestycyjnych.
Wysokie koszty inwestycyjne
Zakup robota, modernizacja obory i infrastruktura to często 700–900 tys. zł na jedno stanowisko. To bariera nie do przeskoczenia dla wielu gospodarstw.
Zależność od serwisu
Awaria robota oznacza konieczność szybkiej interwencji serwisowej. Bez sprawnego zaplecza technicznego ryzyko przestojów jest realne.
Problemy z adaptacją krów
Nie wszystkie krowy nadają się do systemu robotycznego. Część stada może wymagać brakowania, co generuje dodatkowe koszty.
Ograniczona elastyczność rozbudowy
Jeden robot obsługuje ograniczoną liczbę krów. Przy rozwoju stada konieczny jest zakup kolejnych jednostek.
Zobacz także: Roboty udojowe – kompleksowy przewodnik dla hodowców bydła mlecznego w Polsce