Lactalis, jeden z największych koncernów mleczarskich na świecie, powiązał swoją strategię cenową z aktualną sytuacją podażową na rynku europejskim. Prezes grupy Emmanuel Besnier przyznał otwarcie: skala nadwyżki produktów mlecznych w Europie jest czymś, z czym branża nigdy wcześniej się nie spotkała. To wyjaśnienie kolejnych obniżek cen skupu i źródło narastającego napięcia między przetwórcami a producentami mleka.
Bezprecedensowa nadwyżka — co mówi prezes Lactalis?
Podczas branżowego spotkania w Granadzie Besnier po raz pierwszy tak otwarcie sformułował diagnozę stanu europejskiego rynku mleczarskiego. Jego słowa mogą być odczytywane jako przemysłowe wyznanie, ale też jako komunikat kierowany do rolników — wyjaśniający, dlaczego ceny skupu muszą spadać.
„Obecna ilość nadwyżkowych produktów mlecznych w Europie to coś, z czym branża nigdy wcześniej się nie spotkała.”— Emmanuel Besnier, prezes Lactalis
Nadwyżka podaży jest bezpośrednią konsekwencją wzrostu produkcji mleka w Europie — trend wyraźnie widoczny w danych Komisji Europejskiej. Produkcja mleka w UE rośnie, a popyt rynkowy — szczególnie eksportowy — nie nadąża za podażą. To klasyczny mechanizm wywierający presję na ceny skupu surowca i gotowych produktów.
Konkretne obniżki: ile tracą producenci?
Obniżka cen kontraktowych Lactalis
Baza ceny skupu w styczniu: 38 centów/litr — o 4,5 centa mniej niż w poprzednim cyklu. Kontrakty na kwiecień odzwierciedlają kolejne dostosowania w dół. Obniżki wywołały protesty związków rolniczych w regionie Lugo (Galicja, Hiszpania).
| Cena bazowa skupu — styczeń 38 ct/litr ▼ -4,5 ct vs poprzedni cykl | Udział Lactalis w rynku Galicji 16,3% największy skupujący w regionie | Roczny skup mleka w Hiszpanii ~500 tys. t łącznie dla całej Hiszpanii |
Spadek o 4,5 ct/l w jednym cyklu to dla wielu producentów mleka różnica przekraczająca próg opłacalności. Przy rosnących kosztach pasz i energii taka obniżka może oznaczać pracę poniżej kosztów własnych — szczególnie dla mniejszych, rodzinnych gospodarstw.
Galicja w centrum napięć — dlaczego akurat ten region?
Galicja to jeden z kluczowych regionów produkcji mleka w Hiszpanii — i zarazem obszar, gdzie Lactalis jest największym skupującym z udziałem 16,3%. Tak wysoka koncentracja rynkowa sprawia, że decyzje cenowe Lactalis mają tu wpływ systemowy.
Besnier zaznaczył jednak, że Hiszpania ma pewną przewagę strukturalną: niższe uzależnienie od eksportu w porównaniu z Francją czy Niemcami. Tamtejszy rynek wewnętrzny jest bardziej odporny na wahania koniunktury eksportowej, co łagodzi — choć nie eliminuje — presję nadwyżkową.
Kontekst europejski: dane Komisji Europejskiej za styczeń–luty 2026 r. potwierdzają wzrost produkcji masła w UE o 10% r/r i OMP o 15,1%. Rosnąca podaż przy korygujących się cenach produktów gotowych to dokładnie ten mechanizm, który opisuje Besnier. Polska jest częścią tego samego systemu — ceny skupu mleka w marcu 2026 r. spadły o 19,6% r/r do 183,23 zł/hl.
Marki własne kontra marki producenckie — kto wygrywa wojnę o półkę?
Besnier podjął też temat rywalizacji marek producenckich z markami własnymi sieci handlowych (private label) — drugiego kluczowego wyzwania dla branży mleczarskiej.
W latach 2022–2023, gdy inflacja żywności gwałtownie wzrosła, konsumenci masowo przechodzili na tańsze produkty własne sieci. Marki producenckie traciły udział w rynku. Prezes Lactalis twierdzi jednak, że od 2024 r. i na początku 2026 r. obserwuje się odwrócenie tego trendu — wiodące marki odzyskują momentum.
| Puleva Hiszpania — lider rynkowy | Ram Hiszpania | Président Francja / rynki globalne |
Dlaczego silne marki są ważne dla całego sektora?
Argument Besniera jest systemowy: silne marki mleczarskie są niezbędne nie tylko dla wyników finansowych Lactalis, ale dla zdrowia całej branży. Marki:
- napędzają innowację produktową — nowe formaty, smaki, funkcjonalności, które przenoszone są do szerszego rynku,
- utrzymują wyższe ceny realizacji na rynku detalicznym, co przekłada się na możliwość wyższych cen skupu u dostawców mleka,
- budują lojalność konsumencką, chroniąc kategorię przed degrengoladą do roli czysto surowcowej.
Bez silnych marek — argumentuje Besnier — rynek mleczarski ryzykuje stanie się wyłącznie rynkiem surowcowym, gdzie cena jest jedynym kryterium decyzji zakupowych.
Podsumowanie: nadwyżka jako lustro dla całej branży
Otwarte przyznanie przez prezesa Lactalis, że europejska nadwyżka mleka jest bezprecedensowa, to ważny sygnał dla całej branży. Obniżki cen skupu w Hiszpanii — o 4,5 ct/l w jednym cyklu — są konsekwencją systemowej presji podażowej, a nie tylko decyzją jednej firmy. Napięcia w Galicji to lokalny przejaw globalnego zjawiska, które dotyka producentów mleka w całej UE — w tym w Polsce, gdzie ceny skupu w marcu 2026 r. spadły o 19,6% rok do roku. Jednocześnie strategia Lactalis w zakresie obrony marek producenckich pokazuje, że odpowiedzią branży na presję cenową może być nie tylko cięcie kosztów, lecz też budowanie wartości w produkcie finalnym.
Zobacz także: Aukcja GDT odbija w górę, masło kontynuuje spadek — przegląd rynku mleczarskiego za 18. tydzień 2026 r.